
Rosół, to luksusowy posiłek, który powinniśmy spożywać przynajmniej raz w tygodniu, a najlepiej dwa razy. I to własnej roboty, ale nie z cateringu, z paczki, czy z kostki. Prawdziwy rosół domowej roboty, to rosół kolagenowy, który służy regeneracji i uzupełnieniu wszystkich możliwych minerałów, jakich potrzebuje nasze ciało. Regularnie. Mało osób jednak obecnie gotuje własny rosół, a więc podrzucam nasz rodzinny przepis, aby zachęcić do gotowania i częstego spożywania.
![]()
Autor przepisu: Żaneta Geltz
Do gotowania rosołu przygotowuję się 2-3 dni wcześniej. Zamawiam w sklepie mięsnym ekologiczne szyjki z indyka lub połówkę kaczki, a także wątróbkę lub żołądki. Jeśli nie ma, to wybieram kość wołową, lub udka drobiowe, a jeśli nie ma ekologicznych, to nie kupuję, czekam tyle, ile trzeba i otrzymuję powiadomienie, kiedy można odebrać, wtedy robię zapas, czyli mrożę. Równolegle zapewniam sobie ekologiczne warzywa, w tym cebulę, a także przyprawy, których zawsze kupuję większe ilości (50-100g, zamiast 5-20g). Suszę własny lubczyk lub kupuję świeże warzywa i mrożę (np. nać selera, pietruszki). Gdy mam wszystkie składniki, zapewniam sobie czas, aby rosół był wykonany prawidłowo i by długo i powoli się gotował.
SKŁADNIKI
2 szyjki drobiowe lub kość wołowa szpikowa (zależy mi na chrzęstnych elementach)
1 skrzydełko indycze lub połówka kaczki
1 wątróbka lub 2 żołądki, serce
2 marchewki (może być więcej, ale wtedy rosół staje się słodki)
1 korzeń pietruszki
1 korzeń niedużego selera
1 liść selera lub 2 łyżki mrożonej krajanki selera naciowego
1 pęczek świeżej natki pietruszki
1 cebula lub dwie, może też być por (najpierw należy zblanszować na maśle)
8 ziarenek ziela angielskiego
6 liści laurowych
1 łyżka przypraw św. Hildegardy (dyptam, bertram, galgant)
1 łyżeczka suszonego lubczyku (zapewnia idealny rosołowy smak)
1 łyżeczka soli kłodawskiej (przed samym podaniem, na koniec gotowania)
1 łyżeczka pieprzu czarnego, świeżo mielonego
WYKONANIE
1. Płuczę mięsne składniki pod zimną wodą, obieram piórka, resztki kości, wkładam do 4 L wody.
2. Dodaję wyłącznie liście laurowe i żadnych innych przypraw – na czas najbliższych 4-5 godzin gotowania na małym ogniu.
3. Przez pierwszą godzinę gotowania pilnuję rosołu oczyszczając go z szumowin, aż stanie się klarowny i powstaną oczka na wierzchu, wówczas zwalniam ogień do połowy mocy pieca i gotuję min. 4 godziny, uzupełniając wodę. Można na tym etapie dodać ziarenka ziela angielskiego, ale ja dodaję w ostatniej godzinie, gdyż gotując – nadal wyłapuję różne drobne elementy (skrzepy), które łatwiej wyłapać łyżką, gdy nie ma ziarenek i innych przypraw.
4. W ostatniej godzinie gotowania rosołu dodaję warzywa (pokrojoną na plasterki marchew, pietruszkę, seler, czasem też ziemniak) i pozostałe przyprawy, a także zblanszowaną cebulę lub por, albo to i to. Przyprawy, czyli: seler naciowy, ziele angielskie, przyprawy św. Hildegardy, suszony lubczyk, pieprz.
5. Dodaję sól do rosołu, mieszam.
6. Gotuję makaron orkiszowy NITKI lub kaszę jaglaną, jako dodatek do rosołu.
7. Przed podaniem, kroję natkę pietruszki (po pół pęczka na osobę – serwuję już na talerzu). Próbuję, czy smak jest idealny, jeśli jest za mało charakterny, dodaję pieprzu.

WAŻNE
- im dłużej gotujesz rosół (kości, chrząstki), tym więcej uzyskasz kolagenu;
- cebula blanszowana na maśle niebywale podnosi walory smakowe rosołu;
- warzywa powinny być gotowane pod koniec gotowania rosołu, aby nie pozbawiać ich antyoksydantów (mogą też być warzywa suszone, jeśli nie masz dostępu do ekologicznej włoszczyzny na bieżąco);
- wystrzegam się jak ognia pszenicy, więc stosuję makarony orkiszowe (poniżej podaję sprawdzone źródło) lub kaszę jaglaną, która zaskakuje Gości swoim smakiem w podanym rosole;
- gotuję 2 x więcej niż potrzebuję na dany dzień i odkładam ostudzoną połówkę w słoju do lodówki na inny dzień (lub nastawiam galart z uzyskanymi cząstkami drobiu, mam na drugi dzień na śniadanie), opcjonalnie można nalać porcje po 100 ml i wstawić do zamrażalnika, by mieć własny „wsad” rosołowy do zup w ciągu tygodnia/miesiąca;
- dobrze ugotowany rosół kolagenowy daje (po wystudzeniu) galaretowatą konsystencję;
ZALETY
- rosół dostarcza niemal wszystkie niezbędne dla człowieka minerały: magnez, potas, wapń, siarka, fosfor, dlatego czujemy się po rosole jak nowo narodzeni, posileni, radośni (rosół energetyzuje nie tylko swoją temperaturą, ale przede wszystkim uzupełnieniem elektrolitów)
- długo gotowany rosół to przebogate źródło kolagenu, białka długożyjącego, które stanowi podstawowy budulec naczyń krwionośnych, organów, w tym soczewki oka, a także skóry, błony śluzowej układu pokarmowego; kolagen zapewnia nam sprawne stawy, młodszą cerę i lepszy wzrok; ważne, by spożywać go ze źródłami witaminy C, celem zwiększenia przyswajalności – stąd duża doza świeżej naci pietruszki!
- rosół kolagenowy, to nie tylko źródło kolagenu, ale również siarczanu chondroityny (składowa chrzęstnych cząstek), glicyny (niezbędna po leczeniu urazów), glukozaminy (tracimy ją z wiekiem), proliny (spożywana z wit. C regeneruje jelita), kwasu hialuronowego, zapewniającego naszym stawom lepszą sprężystość, a skórze – zmniejszenie zmarszczek.
- rosół regeneruje ciało po wysiłku, wzmacnia po porodzie, pobycie w szpitalu, podnosi odporność, wpływa na lepszą kondycję stawów, włosów, paznokci, cery, pomaga w powrocie do zdrowia osobom z chorobami jelit, tonizuje reakcje alergiczne.
- rosół podawany z kaszą jaglaną polecany jest przez lekarzy starej daty, jako wzmacniająca zupa oczyszczająca organizm.
ANEGDOTA
W 2023 roku, pracowałam kilka godzin przy wyrywaniu chwastów na swojej działce. Niestety, słońce dało się we znaki i bardzo źle się czułam w ten dzień i również kolejnego dnia. Mąż obawiał się, że to udar słoneczny, więc zawiózł mnie do lokalnego szpitala w Szczebrzeszynie. Przyjęła mnie lekarka, która przeprowadziła wywiad, wypytała o objawy i oznajmiła werdykt: „Przemęczyła się, zjedz Pani rosół!”
Jeszcze nigdy w życiu nie usłyszałam takiego zalecenia od lekarza, więc wyszłam z gabinetu bez słowa i powtórzyłam mężowi, co powiedziała Pani doktor. Mąż zawiózł mnie do lokalnej karczmy, gdzie wiemy, że Pani Jolanta gotuje rosół ze swoich kur i kaczek, hodowanych tuż obok karczmy, wraz z kozami i owcami. Zjadłam rosół tzw. „z trzech mięs” i poczułam się jak nowo narodzona, całkowicie odzyskując formę w jedną godzinę!
Dopiero dr Mirosław Mastej, gdy się z nim spotkałam i podzieliłam się tą historią, wyjaśnił mi (jak wyżej), co daje prawdziwy rosół kolagenowy, długo gotowany na dobrej klasy kościach i chrząstkach.
Prawda jest okrutna, z wiekiem tracimy wapń z kości i gęstość kości spada dość szybko, jeśli nie zadbamy o to, by już od 35 roku życia spożywać pokarmy obfitujące w wapń, czyli np. rosół. Do tego, jeśli dodamy kolagen i inne cenne składniki, a także ekspozycję na naturalne źródło witaminy D3, czyli słońce, to nasze kolejne dekady życia wcale nie muszą wiązać się z obawami o zdrowie i wytrzymałość kości.
Oprócz kości, stawów, rosół kolagenowy wspiera dietę redukującą nadwagę (z kaszą jaglaną zamiast makaronu), zapewniając nie tylko spadek wagi ciała, ale również odbudowę błony śluzowej jelita i kosmków jelitowych. Rosół wskazany jest również osobom, które mają sławę chorowitych, gdyż doskonale podnosi odporność na infekcje, zwłaszcza u dzieci. Bulion kolagenowy jest niezbędnym towarzyszem diety mającej na celu wzrost masy mięśniowej (nastolatki), a także najlepszym posiłkiem w czasie przed postem, po poście i w trakcie przygotowań do badań endoskopowych.
W naszym domu rodzinnym rosół spożywało się co niedzielę, a także w poniedziałek. Moja mama opowiadała, że w jej domu rodzinnym babcia gotowała kocioł rosołu w niedzielę i wszyscy zjadali bulion z makaronem i warzywami, a dziadek otrzymywał mięso i kości, jako głowa rodziny i tytan pracy. Tradycja spożywania rosołu jest więc u nas bardzo zakorzeniona i trudno ją wymienić na niedzielne wypady na pszenną pizzę. Taki scenariusz nie wchodzi w grę.
Rosół domowej roboty jest dla mojej rodziny synonimem regeneracji.
Smacznego!
Żaneta Geltz
_________
PS.
Tu znajdziesz dostawcę makaronu bio z orkiszu
_ _ _
_ _ _
Reklama:























































