To stwierdzenie brzmi prowokacyjnie. Ale nie dlatego, że chcę w ten sposób udowodnić jakąś prostą zależność, bo w biologii i medycynie proste zależności są zwykle podejrzane. Raczej dlatego, że czasami trzeba postawić pytanie trochę inaczej, aby zobaczyć problem z innej perspektywy.
–
Tekst dr Wojciech Ozimek
–
Nie twierdzę, że siedzenie jest bezpośrednią przyczyną raka jelita grubego. Takie stwierdzenie byłoby zbyt proste i naukowo nieuprawnione. Coraz lepiej rozumiemy jednak, że nowotwór nie pojawia się w próżni. Jest zazwyczaj rezultatem wieloletnich interakcji pomiędzy genetyką, środowiskiem, metabolizmem, układem immunologicznym, mikrobiotą, sposobem odżywiania i stylem życia. Przez zdecydowaną większość swojej historii człowiek był organizmem pozostającym w ruchu. Żeby zdobyć pożywienie, trzeba było się poruszać. Żeby przemieścić się z jednego miejsca do drugiego — trzeba było się poruszać. Żeby wykonać większość codziennych czynności — również. Dzisiaj sytuacja jest niemal odwrotna. Jedzenie przyjeżdża do nas, praca znajduje się w komputerze, samochód czeka pod domem, a większość dnia możemy spędzić siedząc.
Jest w tym pewien niezwykły paradoks. Stworzyliśmy cywilizację, która niemal całkowicie uwolniła nas od konieczności ruchu, a następnie zaczęliśmy traktować ruch jak terapię. Kupujemy karnet do siłowni, żeby przez godzinę odrobić dziesięć godzin siedzenia. Być może jest to jeden z bardziej osobliwych eksperymentów, jaki człowiek przeprowadził sam na sobie.
Bo ruch nie jest dodatkiem do fizjologii człowieka.
Ruch jest częścią fizjologii człowieka.
Dotyczy to również przewodu pokarmowego.
Od dawna wiadomo, że dieta bogata w błonnik zwiększa masę stolca i wpływa na jego właściwości oraz pasaż jelitowy. Samo słowo „stolec” brzmi jednak w medycynie tak mało elegancko, że łatwo zapominamy, jak wiele informacji biologicznej w sobie zawiera. Stolec jest przecież końcowym rezultatem całego procesu. Jest zapisem tego, co zjedliśmy, czego nie strawiliśmy, co zrobiła z tym mikrobiota, ile wody pozostało w świetle jelita i jak szybko treść pokarmowa przemierzała przewód pokarmowy. Jest więc, w pewnym sensie, jednym z najbardziej niedocenianych „raportów” dotyczących tego, co dzieje się w naszym jelicie.
I właśnie dlatego nie fascynuje mnie szczególnie samo pytanie: „Czy wypróżniasz się codziennie?”
Nie ma przecież magicznej granicy, po której codzienne wypróżnienie chroni przed nowotworem, a wypróżnienie co drugi dzień nagle staje się niebezpieczne. Częstość wypróżnień jest tylko jednym z elementów większej całości. Znacznie ważniejsze jest pytanie, jak wygląda cały ekosystem jelita. Błonnik nie jest przecież tylko sposobem na zaparcie. Jest również substratem dla mikrobioty. Bakterie jelitowe metabolizują go między innymi do krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, w tym maślanu, który ma istotne znaczenie dla biologii nabłonka jelitowego. Czyli to, co wkładamy do ust, po pewnym czasie staje się elementem środowiska, w którym żyją nasze komórki jelitowe.
Nie jest to metafora.
To biochemia.
A teraz do tego samego układu dodajmy brak ruchu.
Aktywność fizyczna wiąże się z mniejszym ryzykiem raka jelita grubego, a badania wskazują również na związek większej aktywności z niższym ryzykiem zmian przedrakowych, w tym gruczolaków. Nie znamy zapewne wszystkich mechanizmów tego zjawiska, ale wiemy wystarczająco dużo, aby przestać traktować aktywność fizyczną wyłącznie jako sposób na poprawę kondycji czy wyglądu.
Ruch wpływa na metabolizm, gospodarkę insulinową, masę i funkcję tkanki tłuszczowej, stan zapalny, motorykę przewodu pokarmowego, a prawdopodobnie również na mikrobiotę. Nie oznacza to oczywiście, że możemy sprowadzić profilaktykę raka do „więcej chodzenia”. Biologia nie działa w ten sposób. Ale oznacza, że aktywność fizyczna jest jednym z elementów środowiska, w którym funkcjonują nasze komórki. I tutaj po raz kolejny okazuje się, że organizm nie składa się z niezależnych części. Nie ma osobno jelita, osobno mózgu, osobno układu immunologicznego i osobno metabolizmu. Jest jeden organizm.
W przypadku jelita grubego widać to szczególnie wyraźnie. Mamy dietę, mikrobiotę, metabolity, błonę śluzową, metabolizm gospodarza, układ immunologiczny, aktywność fizyczną, masę ciała i czas pasażu. Wszystko to pozostaje ze sobą w nieustannej komunikacji. A potem, po wielu latach takiego życia, u części ludzi może pojawić się polip. Potem gruczolak. Potem zmiana zaawansowana. A w końcu — u części osób — rak.
Oczywiście, nie każda droga prowadzi w tym kierunku. Genetyka, wiek, środowisko i wiele innych czynników mają znaczenie. Dlatego profilaktyki nowotworowej nie można sprowadzić do jednego produktu, jednej diety, jednego suplementu czy jednej godziny aktywności fizycznej tygodniowo. Możemy natomiast przez dziesięciolecia kształtować środowisko biologiczne własnego organizmu.
I tu wracam do krzesła.
Najbardziej niepokojące nie jest przecież samo siedzenie. Człowiek może usiąść. Powinien czasami usiąść. Problemem jest to, że siedzenie stało się dla wielu z nas podstawowym stanem fizjologicznym dnia.
Siedzimy przy komputerze.
Siedzimy w samochodzie.
Siedzimy podczas jedzenia.
Siedzimy podczas podróży.
Siedzimy podczas odpoczynku.
A później próbujemy skompensować to godziną intensywnego treningu.
Być może jednak organizm nie potrzebuje wyłącznie „treningu”. Potrzebuje również regularnego ruchu w ciągu całego dnia.
To zasadnicza różnica.
I tutaj współczesna medycyna ma pewien problem. Z niezwykłą precyzją potrafimy badać geny, receptory, cytokiny, metabolity i bakterie, a jednocześnie czasami zapominamy o czymś tak prostym jak pytanie, ile godzin człowiek spędza każdego dnia w bezruchu. Potem próbujemy naprawiać konsekwencje tabletką, suplementem, „detoksem”, probiotykiem albo kolejnym modnym protokołem.
Nie twierdzę, że są one zawsze pozbawione sensu.
Twierdzę tylko, że nie powinny przesłaniać biologii podstawowej.
Jedzenie jest informacją.
Ruch jest informacją.
Mikrobiota jest informacją.
Metabolizm jest informacją.
Stan zapalny jest informacją.
Komórka jelita nie wie, że żyjemy w XXI wieku. Nie wie, że mamy szybki internet, samochód, klimatyzację, aplikacje dostawcze i inteligentny zegarek. Nie zna naszych zawodowych ambicji ani kalendarza spotkań. Ona po prostu reaguje na swoje środowisko. Na to, co do niej dociera. Na metabolity, hormony i cytokiny. Na mikrobiotę. Na czas kontaktu z treścią jelitową. Na stan metaboliczny całego organizmu.
Dlatego nie powiedziałbym: „Codzienne wypróżnianie zapobiega rakowi jelita grubego.”
To byłoby zbyt proste.
Powiedziałbym coś innego:
Zdrowe jelito potrzebuje odpowiedniego pożywienia, odpowiedniej mikrobioty, prawidłowego pasażu i aktywnego organizmu. Codzienne wypróżnienie może być jednym z przejawów prawidłowo funkcjonującego układu, ale nie jest jego definicją ani gwarancją zdrowia. I być może właśnie dlatego warto spojrzeć na profilaktykę raka jelita grubego z nieco innej perspektywy. Nie zaczynać od pytania: „Co zrobimy, kiedy pojawi się polip?”, ale znacznie wcześniej zapytać: „Jak przez całe życie kształtujemy środowisko biologiczne, w którym ten polip miałby albo nie miałby warunków do powstania?”
Odpowiedź nie będzie spektakularna. Nie będzie miała nazwy handlowej. Nie kupimy jej w aptece. Będzie składała się z rzeczy niezwykle starych i pozornie banalnych: odpowiedniego jedzenia, odpowiedniej ilości błonnika, prawidłowej masy ciała, ruchu, snu, ograniczenia używek i — oczywiście — właściwego programu badań przesiewowych.
I może właśnie dlatego tak łatwo o nich zapominamy.
Bo współczesna medycyna fascynuje się tym, co skomplikowane.
A biologia bardzo często przypomina nam, że najważniejsze rzeczy bywają zadziwiająco proste.
Więc następnym razem, kiedy ktoś zapyta:
„Czy wypróżniasz się codziennie?”
można odpowiedzieć:
„To zależy. A ile godzin dziennie siedzę?”
Bo być może pytanie o to, co opuszcza nasze jelito, jest tylko połową historii.
Druga połowa dotyczy tego, co do niego wkładamy — i jak żyjemy pomiędzy jednym posiłkiem a drugim.
A czasami profilaktyka zaczyna się od rzeczy naprawdę banalnej.
Od odejścia od stołu.
I wstania z krzesła.
P.S. A skoro już jesteśmy przy jelicie grubym…
W Katalonii, od kilku stuleci w bożonarodzeniowej szopce pojawia się caganer — mała figurka człowieka, zwykle ukrytego gdzieś na uboczu, który… załatwia swoją potrzebę fizjologiczną. Tradycja przypisuje mu zaskakująco poważne znaczenie: jego „dzieło” ma użyźniać ziemię i przynosić urodzaj, pomyślność oraz dobrobyt w nadchodzącym roku. Jest w tym również coś bardzo katalońskiego.
Caganer przypomina, że niezależnie od tego, czy jesteśmy królem, politykiem, celebrytą czy zwykłym śmiertelnikiem, wszyscy mamy jelita i wszyscy od czasu do czasu musimy zejść z piedestału. Dlatego współczesny caganer może przedstawiać niemal każdego. Na ilustracji towarzyszącej dzisiejszemu wpisowi pojawia się caganer 2026 — współczesna, katalońska wariacja inspirowana Rosalíą, jej albumem LUX oraz teledyskiem do utworu „Berghain”.
I przyznam, że po napisaniu tego tekstu zacząłem patrzeć na caganer trochę inaczej. Katalończycy od wieków wiedzą bowiem coś, co współczesna medycyna dopiero na nowo odkrywa: to, co opuszcza nasze jelito, nie musi być końcem historii. Jest częścią większego biologicznego cyklu.
_ _ _ _ _ _
dr Wojciech Ozimek
Lekarz, absolwent Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego,
od ponad 20 lat prowadzi indywidualną praktykę pod nazwą Centrum Dr Ozimek
_ _ _ _ _ _
Bibliografia:
1. Arayici, M. E., Mert-Ozupek, N., Yalcin, F., Basbinar, Y., & Ellidokuz, H. (2022). Soluble and insoluble dietary fiber consumption and colorectal cancer risk: A systematic review and meta-analysis. Cancer Causes & Control, 33(1), 1–15.
2. Schenk, J., et al. (2021). Role of diet in colorectal cancer incidence: Umbrella review of meta-analyses of prospective observational studies. JAMA Network Open, 4(7), e2115448.
3. Shen, L., Li, C., Li, N., Shen, L., & Li, Z. (2020). Abnormal bowel movement frequency increases the risk of rectal cancer: Evidence from cohort studies with one million people. Bioscience Reports, 40(4), BSR20200355.
4. Yu, J., Feng, Q., Kim, J. H., & Zhu, Y. (2022). Combined effect of healthy lifestyle factors and risks of colorectal adenoma, colorectal cancer, and colorectal cancer mortality: Systematic review and meta-analysis. Frontiers in Oncology, 12, 827019.
5. Keum, N., Bao, Y., Smith-Warner, S. A., Orav, E. J., Wu, K., Fuchs, C. S., Giovannucci, E. L., & Ogino, S. (2016). Associations of physical activity by type and intensity with risk of colorectal cancer: A meta-analysis of 126 studies with 1.4 million participants. British Journal of Cancer, 115(9), 1030–1040.
Uwaga: to starsza praca, ale pozostaje jedną z najważniejszych metaanaliz dotyczących aktywności fizycznej i raka jelita; dlatego warto ją zachować mimo ograniczenia „2020–2026”.
6. Markozannes, G., Becerra-Tomás, N., Cariolou, M., Balducci, K., Vieira, R., Kiss, S., Aune, D., Greenwood, D. C., Gunter, M. J., Copson, E., Renehan, A. G., Bours, M., Demark-Wahnefried, W., Hudson, M. M., May, A. M., Odedina, F. T., Skinner, R., Steindorf, K., Tjønneland, A., … Chan, D. S. M. (2024). Post-diagnosis physical activity and sedentary behaviour and colorectal cancer prognosis: A Global Cancer Update Programme (CUP Global) systematic literature review and meta-analysis. International Journal of Cancer, 155(3), 426–444.
7. Zhang, Y., et al. (2022). Short-chain fatty acid concentrations in the incidence and risk-stratification of colorectal cancer: A systematic review and meta-analysis. BMC Medicine, 20, 389.
8. Kaźmierczak-Siedlecka, K., Marano, L., Merola, R., Roviello, F., & Połom, K. (2022). Sodium butyrate in both prevention and supportive treatment of colorectal cancer. Frontiers in Cellular and Infection Microbiology, 12, 1023806.
9. Cao, H., Wang, X., Li, T., et al. (2022). Gut microbiota-derived short-chain fatty acids and colorectal cancer: Ready for clinical translation? Cancer Letters, 526, 225–235.
10. World Cancer Research Fund International. (2024). Preventing bowel cancer: How you can reduce the risk. World Cancer Research Fund International.
#rakjelitagrubego #rakjelita #profilaktykanowotworów #profilaktykaraka #jelitogrube #zdrowejelita #mikrobiota #mikrobiom #błonnik #aktywnośćfizyczna #siedzącytrybżycia #ruch #metabolizm #stanZapalny #medycyna #medycynaprecyzyjna #PNI #psychoneuroimmunologia #zdrowie #prewencja #kolonoskopia #polipyjelitagrubego #gruczolak #zdrowystylżycia










































