
Czego nie wiesz o limfie i grasicy, czyli garnizonach odporności, która powoli przestaje działać… podobnie jak zatkana kanalizacja?
Zdrowie postrzegamy jako coś oczywistego – myślimy, że będziemy całe życie pełni energii i sił. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że w jednej chwili możemy je stracić. Często niezdrowy tryb życia, jaki prowadzimy, działa niekorzystnie na nasz organizm. Czy mamy wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu? Jak dbać o zdrowie? Na te pytania odpowiada w wywiadzie dla naszego magazynu dr Danuta Myłek.
Małgorzata Piasek: Kogo dotyczy problem grasicy i utraty odporności?
Danuta Myłek: Staram się przekonywać, że o zdrowie musimy dbać codziennie, wszyscy. Bez względu na to, ile mamy lat i w jakiej jesteśmy kondycji. O wielu zjawiskach prowadzących do chorób oraz właściwym postępowaniu, dzięki któremu dbamy o zdrowie lub wychodzimy z choroby informuję w moich książkach od ponad 24 lat – seria książek „Jak dobrze żyć bez….” o alergii skóry, dróg oddechowych i centralnego układu nerwowego, „Profilaktyka alergii w rodzinach obciążonych alergią poprzez wyłączne karmienie piersią i dietę karmiącej matki”, „Alergie”, „Od lekarza do kucharza”, a także w dziesiątkach artykułów w gazetach, w kwartalniku „Hipoalergiczni”, w TV, na antenach radiowych i portalach.
MP: Bardzo ważny w naszym organizmie jest układ limfatyczny. Przeciętny „Kowalski” wciąż jednak mało o nim wie. Może Pani powiedzieć coś więcej? Co to jest układ limfatyczny? Z czego się składa?
DM: Układ limfatyczny składa się z narządów i naczyń limfatycznych. Część narządowa to grasica, węzły chłonne, śledziona, grudki limfatyczne na tylnej ścianie gardła, migdałki podniebienne, grudki limfatyczne w jamie brzusznej i tzw. kępek Payera oraz wyrostek robaczkowy. Funkcją części narządowej układu limfatycznego jest szeroko pojęta obrona. Jest ona ściśle związana z układem immunologicznym. Najważniejszym narządem układu immunologicznego jest grasica. Jej aktywność wzmaga hormon przysadki, prolaktyna, enkefaliny, endorfiny, DHEA – dihydroandrostendiol, a poprzez przysadkę wspierają ją narządy wewnętrznego wydzielania (tarczyca, przytarczyce, trzustka, jajniki, jądra, nadnercza). Narządy te produkują hormony dla nich charakterystyczne – bez nich nie ma życia. Jest to tyroksyna, trójjodotyronina i kalcytonina tarczycy, estrogeny i progesteron w stężeniach fizjologicznych jajników, testosteron jąder, insulina trzustki, adrenalinę, kortyzol i aldosteron nadnerczy, parathormon przytarczyc. Aktywność grasicy osłabiają sterydy kory nadnerczy (z wyjątkiem DHEA), hormony płciowe (estrogeny w nadmiarze i progesteron). To dlatego m.in. przewlekły stres, podtrzymujący wysoki poziom hormonów kory nadnercza, ma negatywny wpływ na grasicę i zależny od niej układ immunologiczny. Grasica tworzy wraz z układem hormonalnym i nerwowym układ kontrolujący, nadzorujący nasze życie w różnych okolicznościach działania czynników środowiskowych, na różnych etapach życia aż do samej starości.
MP: Jakie zadania ma grasica?
DM: Grasica nadzoruje odporność przeciwko infekcjom, zapobiega rozwojowi alergii, autoagresji, nowotworom, sprzyja odnowie tkanek, zapobiega przedwczesnemu starzeniu się. Poprzez wpływ na podwzgórze i przysadkę sprzyja też prokreacji. Grasica jest pierwszym narządem osiągającym już w życiu płodowym pełną dojrzałość. Z drugiej strony jednak, najwcześniej ulega fizjologicznej redukcji w okresie dojrzewania płciowego. Kończy się wtedy faza wzrostu (zmniejsza się ilość somatotropiny, która wspiera grasicę) i przewagi hormonów kory nadnerczy oraz hormonów płciowych – głównych antagonistów grasicy. Potem stopniowo ulega inwolucji – tempo jej zanikania zależy od naszego stylu życia, sposobu leczenia różnych chorób.
MP: Czy tryb życia, jaki prowadzimy, może wpływać na czas pracy grasicy?
DM: Zdecydowanie tak. To jak żyjemy i się odżywiamy ma ogromny wpływ na grasicę. Niewłaściwy styl życia wpływa bardzo negatywnie na jej pracę. Największą przyczyną złego stanu grasicy jest śmieciowe jedzenie, alkohol, używki, narkotyki, duży poziom stresu, antybiotyki, kortykosteroidy, promieniowanie. Nie bez znaczenia są również częste badania rentgenowskie klatki piersiowej, gdzie mieści się grasica, oraz liczne szczepienia ochronne bez oceny sprawności układu immunologicznego. Niszczymy grasicę, wywołujemy sobie wtórny niedobór odporności. Ma to wpływ na jakość i długość naszego życia.
MP: Co możemy zrobić, aby nasza grasica była wciąż w dobrym stanie?
DM: Jeżeli dbamy o siebie, żywimy się zdrowo, robimy regularne badania oraz mądrze leczymy się, wówczas mimo mniejszej objętości i aktywności, nasza grasica będzie w dobrym stanie. Będziemy mogli cieszyć się dobrym zdrowiem psychicznym i fizycznym. Badania przeprowadzone w latach 1997-1999, są bardzo optymistyczne: dowiedziono, że nawet w podeszłym wieku grasica może wzmagać swoją aktywność i dostarczać immunokompetentnych limfocytów organizmowi człowieka.
MP: Pomówmy jeszcze o kilku innych ważnych narządach w organizmie człowieka. Jakie funkcje pełni śledziona?
DM: Śledzona ma co najmniej cztery funkcje:
- Stanowi pewnego rodzaju „cmentarz” dla starych erytrocytów, leukocytów i płytek krwi.
- Jest magazynem krwi na wypadek oziębienia organizmu (konstrukcja śledziony pozwala na zasysanie krwi z układu krwionośnego i jej wypompowywanie do tegoż układu w zależności od potrzeb).
- Odpowiada za produkcję substancji ułatwiających szybszy przepływ krwi (w przypadku nadciśnienia, niewydolności płuc czy serca).
- Zawiera komórki prezentujące antygen – APC i limfocyty B, które po stymulacji i przekształceniu w plazmocyty, produkują przeciwciała obronne.
MP: A czym są węzły chłonne?
DM: Węzły chłonne to skupiska grudek limfatycznych i naczyń – filtry, przez które przepływa limfa wraz z produktami przemiany materii i toksynami. Węzły to narządy chroniące nas przed bakteriami i wirusami. Biorą udział w powstawaniu alergii i jej ustępowaniu w wyniku odczulania. Połączone ze sobą siecią naczyń limfatycznych i krwionośnych, stanowią coś na kształt tysięcy jednostek służby policyjno-wartowniczej organizmu: lokalizują i unicestwiają wroga (bakterie, wirusy, toksyny, alergeny, antygeny), współpracując z resztą układu limfatycznego i immunologicznego. Gdy są „w akcji” – powiększają się, sygnalizując zagrożenie w chorobach bakteryjnych, wirusowych, autoagresji, alergii i nowotworach.
MP: Dlaczego migdałki podniebienne, migdałek gardłowy i grudki limfatyczne są tak ważne?
DM: Migdałki podniebienne, migdałek gardłowy i grudki limfatyczne na tylnej ścianie gardła stanowią pierwszą linię obrony przed „niebezpieczeństwami świata zewnętrznego”. Ich rola polega na blokowaniu dostępu bakteriom i wirusom do wnętrza (między innymi do płuc i jelita). Migdałki powiększają się, gdy chorujemy – przerastają, gdy cierpimy z powodu alergii czy nadwrażliwości pokarmowej. Znakiem ostrzegawczym są powiększone migdałki podniebienne i adenoid (przerośnięta grudka limfatyczna na tylnej ścianie gardła). Pochopne usuwanie migdałków podniebiennych, czy jatrogenne pozbawianie człowieka wyrostka robaczkowego (na skutek mało wnikliwej diagnozy lekarskiej) prowadzą do zubożania układu immunologicznego.
MP: Czym są Kępki Peyera? Nazwa brzmi bardzo intrygująco?
DM: Kępki Peyera wraz z bardzo licznymi pojedynczymi grudkami limfatycznymi oraz wyrostek robaczkowy, składają się na największy organ odpornościowy w naszym organizmie – tzw. GALT (gut associated lymphoid tissue – tkanka limfatyczna związana z przewodem pokarmowym). Rozmieszczone w ścianie i kosmkach wszystkich jelit, mają główne zadanie – produkować przeciwciała w klasie IgA przez zawarte w tym układzie limfocyty B. Zadaniem immunoglobuliny A jest zablokowanie dostępu przez przewód pokarmowy do wnętrza organizmu bakteriom i wirusom. Sterylny przewód pokarmowy noworodka już w kilka godzin po porodzie zasiedlany jest bakteriami pochodzenia matczynego, wśród których w pierwszej fazie dominują bakterie Escherichia coli, mające możność rozwoju w bogatym w tlen środowisku jelitowym noworodka, a w następnej kolejności bakterie z rodzaju Lactobacillus. U dzieci
karmionych piersią zaczynają dominować bakterie Bifidobacterium. Dopiero ok. 2-go roku życia mikroflora jelitowa jest ukształtowana podobnie tak, jak u osoby dorosłej, z przewagą bakterii bezwzględnie beztlenowych z rodzaju Bacteroides. To zależy od długiego karmienia piersią i sposobu odżywiania dziecka po jego zakończeniu. Dobroczynne bakterie jelitowe, dostające się po porodzie, podczas karmienia piersią, aktywują niedojrzały układ odpornościowy noworodka poprzez GALT. Miejscem indukcji odpowiedzi immunologicznej są kępki Peyera. W kępkach Peyera znajdują się wyspecjalizowane komórki, tzw. komórki M, które wychwytują antygeny bakteryjne. Układ GALT to także komórki dendrytyczne i makrofagi. Spełniają one funkcję komórek prezentujących antygeny bakteryjne, wirusowe, grzybicze, pokarmowe, wziewne limfocytom T i B. To powoduje ich namnażanie i pobudzenie. Z przewodu pokarmowego wędrują one drogą naczyń chłonnych do węzłów chłonnych krezki i przez przewód piersiowy dostają się do krwi. Limfocyty pobudzone w jelicie, osiedlają się nie tylko w przewodzie pokarmowym, ale transportowane są również do błon śluzowych innych układów (układu oddechowego, moczowo-płciowego, gruczołów endokrynnych).
MP: Omówiona została dopiero część układu limfatycznego. Co z resztą tego układu? Z czego się składa? Za co odpowiada?
DM: Druga część układu limfatycznego – to naczynia limfatyczne, worek limfatyczny tzw. zbiornik mleczu (swoisty magazyn limfy), przewód chłonny prawy i przewód piersiowy. Jest to główny kolektor, do którego „wpadają” jak do większej rzeki pień szyjny lewy, pień podobojczykowy lewy, większość naczyń piersiowych. Odprowadzają one limfę opuchlizna? szum w uszach? jelito drażliwe? z wszystkich narządów poniżej przepony – przede wszystkim z wątroby, z kończyny górnej lewej, z lewej połowy głowy i szyi i lewej połowy klatki piersiowej i dolnej części prawej klatki piersiowej. Przewód piersiowy odprowadza limfę do układu krwionośnego, a konkretnie do żyły podobojczykowej lewej. Do przewodu chłonnego prawego, uchodzą pień podobojczykowy prawy, pień szyjny prawy i pień oskrzelowo – śródpiersiowy prawy. Tutaj odchodzi limfa z prawej połowy głowy i szyi, prawej kończyny górnej oraz prawej strony górnej części klatki piersiowej. Ta część układu limfatycznego ma funkcję „kanalizacyjną”, odprowadzającą zużyte materiały przemian metabolicznych (między innymi toksyn). Pełni także kolejną funkcję: wchłaniania tłuszczów obojętnych w postaci chylomikronów z przewodu pokarmowego (poza wątrobą). Pełni też rolę sieci, którą wędrują komórki układu immunologicznego.
MP: Gdzie jest początek układu limfatycznego?
DM: Wszystko zaczyna się w przestrzeniach pomiędzy naszymi komórkami. Źródeł jest tyle ile mamy komórek, a mamy ich minimum 10-100 bilionów w zależności od wieku i rozmiaru ciała. Każda komórka, żeby żyć musi otrzymać wszystko do wypełnienia swojego zadania: tlen, wodę, energię (glukozę), białka, tłuszcze, witaminy, minerały, mikroelementy.
MP: W jaki sposób elementy budulcowe i odżywcze dostają się do wnętrza komórek?
DM: Przedostają się ze światła naczyń włosowatych, czyli końcowych odcinków układu tętniczego,
poprzez ich ściany – bezpośrednio do przylegających błon komórek przez „otworki”, które nazywamy pompami jonowymi. W wyniku procesów życiowych komórek, powstają produkty „odpadowe” – niekorzystne dla naszego organizmu. W drugą stronę, z wnętrza komórek na zewnątrz, poprzez błony komórkowe, odpady te przedostają się do przestrzeni pomiędzy komórkami i naczyniami włosowatymi. Dwutlenek węgla i woda przechodzą z komórek z powrotem do naczyń włosowatych żylnych. A następnie do płuc. Reszta – niepotrzebna, toksyczna – do tych przestrzeni międzykomórkowych, z których stopniowo powstają coraz większe przestrzenie, kanaliki, w końcu naczynia limfatyczne. Jak widać, w prapoczątkach układu limfatycznego,
Świat alergika nie ma jakichś wyraźnie zaznaczonych naczyń. To przestrzenie, które nazywamy naczyniami chłonnymi włosowatymi. O jakości i szczelności tych przestrzeni decyduje jakość tkanki łącznej, będącej podstawą strukturalną wszystkiego w organizmie.
MP: Czym jest sama limfa?
DM: Limfa – inaczej chłonka – to płyn tkankowy, niezresorbowany do naczyń oraz białka, głównie albuminy. O jej ilości decyduje przepuszczalność ścian końcowych odcinków układu krwionośnego – włośniczek (jej ilość zwiększa się pod wpływem czynników regulujących tę przepuszczalność (tak działa histamina i kininy). Dzięki limfie odzyskujemy cenne białka, które wydostały się z naczyń krwionośnych do przestrzeni międzykomórkowych. Białko więc krąży pomiędzy układem naczyniowym krwionośnym – przestrzeniami międzykomórkowymi i naczyniami limfatycznym na zasadzie pełnego cyklu zamkniętego. Przestrzenie między komórkami kosmków jelitowych i komórek błony śluzowej jelit, są także miejscem absorpcji cząsteczek strawionych pokarmów, skąd transportowane są do krwiobiegu. Ponadto drogami limfatycznymi transportowane są nieznane cząsteczki wchłonięte z jelit, żeby komórki układu immunologicznego nierozerwalnie związanego z układem limfatycznym rozpoznały i zneutralizowały te cząsteczki. Po drodze limfa zbiera z obwodu produkty przemian metabolicznych szczątki bakterii, wirusów, rozpadłych komórek, toksyn, które doprowadziliśmy tam poprzez oddychanie, picie, czy spożywanie pokarmów.
Wreszcie, limfa napotyka węzły chłonne – rodzaj filtrów dla toksyn i ich detoksykacji. Tutaj też zachodzą procesy powstawania alergii i jej likwidacji. Z węzłów wychodzą naczynia limfatyczne – łączą się z innymi w coraz większe, a wszystkie kierują swój bieg do jamy brzusznej. Tam, na tylnej jej ścianie, przed kręgosłupem, pod przeponą mieści się tzw. magazyn mleczu (magazyny limfy) i przewód piersiowy. Stąd limfa przechodzi do układu żylnego, do nerek i na zewnątrz z moczem oraz do wątroby, pęcherzyka żółciowego i do dwunastnicy i dalej na zewnątrz – z ulgą dla organizmu. Brak wydalenia resztek z kałem w ciągu 24 godzin, może prowadzić do zatrucia organizmu – w konsekwencji do poważnych chorób i śmierci.
Limfa płynie wolno – nie ma serca
Główną siłą pompującą chłonkę w kierunku przewodu piersiowego i układu krwionośnego są nasze mięśnie. Dodatkową siłą pompującą chłonkę w kierunku serca są: mięśniówka gładka jelit, praca narządów wewnętrznych, ruchy oddechowe i ujemne ciśnienie w klatce piersiowej, pulsujące tętnice i kurczące się kosmki jelitowe. Tylko ćwiczenie tych mięśni, ich praca tłoczy limfę. Jeśli nie ruszamy się, nie ćwiczymy codziennie – limfa stoi, płynie za wolno, blokuje cały system.
MP: Co jest przyczyną zaburzeń w układzie limfatycznym?
DM: Możemy wyróżnić cztery podstawowe przyczyny zaburzeń:
- Nadmiar białka w pożywieniu
- Dostarczanie „złych” tłuszczów trans i niedostarczanie „dobrych” tłuszczów trans
- Nadmiar wolnych rodników
- Brak ruchu
MP: Jakie funkcje spełnia białko w organizmie?
DM: Białko jest niezbędne do życia. Przyczynia się do regeneracji tkanek. To właśnie z białka powstają

W wyniku działania nadmiaru wolnych rodników, dochodzi do uszkodzenia ścian komórek. Jeśli są to komórki naczyń, to wątroba daje znak jej uszkodzenia przez wolne rodniki – wytwarza „zły” cholesterol do naprawienia ubytków w ich ścianach. W tych miejscach odkłada się wapń (zamiast w kościach przez co równolegle powstaje osteoporoza). Naczynie staje się niesprawne: grube, sztywne, nieprzepuszczalne. Narządy o znaczeniu życiowym (serce, mózg) nie są dostatecznie ukrwione i odżywione. Dochodzi do zawału serca, udaru mózgu, ślepoty, głuchoty, demencji i innych schorzeń.
Jeśli nie zastosujemy się do zdrowej diety, wówczas wymienione wyżej choroby ulegną pogłębieniu, a układ naczyń limfatycznych ulegnie jeszcze większej blokadzie.
hormony i enzymy. Bez białek nie goją się rany, załamuje się praca układu odpornościowego (białko potrzebne jest do produkcji immunoglobulin). Białka tworzą mięśnie, skórę, przenoszą ważne substancje jak np. hemoglobina – tlen, ferrytyna – żelazo. Służą do przesyłania sygnałów w obrębie układu nerwowego i pomiędzy komórkami organizmu. To także magazyn informacji genetycznej. Musi znaleźć się w naszym codziennym pożywieniu. Od 0,5-1,2g na 1kg masy ciała na dobę, a w ciąży, u dzieci i sportowców więcej.
MP: Co prowadzi do zachwiania systemu odprowadzającego?
DM: Zacznijmy od ściany naczyń włosowatych, przez które życiodajne elementy mają przejść do komórek. Jeśli te ściany staną się grubsze, mniej elastyczne i mniej przepuszczalne, to komórki nie dostaną tyle: tlenu, energii, wody, białek, tłuszczów, witamin, minerałów i mikroelementów – ile potrzebują. Będą „wysychać”, „głodować” i „dusić się’.
MP: Kiedy taka sytuacja ma miejsce?
DM: Taka sytuacja jest związana z nadmiarem białka w organizmie poprzez nadmierne spożywanie mięsa, ryb, serów itd. Dochodzi do zakwaszenia organizmu i zagęszczenia krwi. Prowadzi to do zlepiania się płytek krwi – przenikanie przez ściany włośniczek jest utrudnione. Nadmiar białka w przestrzeniach limfatycznych utrudnia pracę układu limfatycznego, który musi ten nadmiar jakoś zagospodarować. Musi on również odprowadzić toksyny, które sami dostarczyliśmy, produkty przemiany materii, produkty rozpadu naszych komórek – codziennie obumiera w nas około 30 miliardów naszych komórek, które musimy od nowa zbudować – resztki, bakterii i wirusów. Nadmiar białka powoduje uruchamianie mechanizmów obronnych. Jeśli nie ograniczymy przesadnego spożycia białka, to jego nadmiar może być bardzo groźny.
MP: Równolegle w konsekwencji złego żywienia, zmienia się skład tkanki łącznej. Do czego to może prowadzić?
DM: Jeśli tkanka łączna jest gorszej jakości, mniej spoista, wówczas toksyny gromadzące się w zablokowanym układzie limfatycznym, prowadzą do zatrucia organizmu, przenikając do innych komórek, naczyń lub gromadząc się np. w tkance tłuszczowej. Kobiety mają pewien rodzaj „wentylu bezpieczeństwa”. Jest nim nadmiar tkanki tłuszczowej – powstaje cellulit , słynna „kołderka” lub „pomarańczowa skórka” – spędzająca nam sen z oczu. Kupujemy różne maści, tabletki, robimy masaże i …nic. Dobra rada – zajmijmy się naszym układem limfatycznym, czyli żywieniem, piciem odpowiednich płynów. Zapewniajmy sobie też dużą ilość ruchu.
MP: Co jeszcze powoduje nadmiar białka na naszym talerzu?
DM: Nadmiar białka jest jednym z powodów powstawania kamieni żółciowych w przewodach żółciowych wątroby i pęcherzyku żółciowym. Kamienie i złogi kwasów żółciowych stanowią rodzaj korka, blokady w tej części układu limfatycznego, który jest odpowiedzialny za końcowe wydalanie zbędnych produktów przemiany materii i różnych toksyn z kałem. Wątroba produkuje wtedy za mało żółci. A bez niej trawienie tłuszczów jest utrudnione, wchłanianie witamin w nich rozpuszczalnych jest nieprawidłowe. Organizm z zaburzoną produkcją żółci, nie może też usunąć toksyn z organizmu. Połowa białek wchłania się w dwunastnicy, reszta w jelicie cienkim i najwyżej 10% w początkach jelita krętego. Białko wchłania się albo w postaci aminokwasów albo dwu– i trójpeptydów. Te ostatnie w komórkach śluzówki jelit (enterocytach) ulegają dalszemu rozpadowi do aminokwasów. Do krwi ostatecznie dostają się więc tylko aminokwasy. Z kałem – w warunkach fizjologicznych, przy dostarczaniu nie więcej niż od 0,5g do 2,5-3,0 /kg/ dobę – wydala się nie więcej niż 10% białek i są to głównie białka pochodzące z bakterii i złuszczonych nabłonków przewodu pokarmowego. Jeśli dostarczamy nadmierną ilość białka, to nie ulegnie ono pełnemu strawieniu w żołądku czy w dwunastnicy i nie wchłonie się w dalszych odcinkach jelita. Przechodzi natomiast do jelita grubego, a tam się już nie trawi i nie wchłania… Podlega niestety procesom gnilnym, a toksyny powstające w wyniku procesów fermentacyjnych, są transportowane z powrotem do organizmu. Przede wszystkim do wątroby wraz z odzyskiwaną wodą i do zbiorników mleczu – workowatych naczyń limfatycznych – zbiorników na limfę, przed przejściem do przewodu piersiowego i układu żylnego. W wyniku nadmiaru toksyn, produktów przemiany materii, przeciwciał powstających jako element obronny – powstaje proces zapalny w obrębie kanałów żółciowych, pęcherzyka żółciowego, jelit, worków limfatycznych. Narasta blokada w układzie limfatycznym. Jeśli nie poprawimy sposobu odżywiania, zwartość zbiorników mleczu wraz z toksynami przelewa się do kanału piersiowego. Może dojść do kolejnej blokady. Jeśli kanał piersiowy jest przeciążony, to nie może pełnić swojej roli, czyli usuwać niemal całej zawartości odpadów. A powinien sprawnie spełniać tę funkcję przez całe życie człowieka. Nie powinniśmy nigdy dopuszczać do sytuacji, że nasz układ limfatyczny nie usunie całej zawartości toksycznej każdego dnia, a przynajmniej 80%. Jeśli układ limfatyczny jest w stanie blokady – od przestrzeni międzykomórkowych aż do kanału piersiowego – jego zawartość nie przesuwa się w kierunku układu żylnego. Jeśli jakość tkanki łącznej jest gorsza, dochodzi do obrzęków. Pierwszym objawem zaburzeń naszej ludzkiej kanalizacji są obrzęki kostek, przedniej powierzchni podudzi, okolicy krzyża, obrzęki pod oczami (tak zwane „worki”). Uciśnięta tkanka w okolicy kostek, czy piszczeli pozostawia dołek, który szybko nie ustępuje. To sygnał, że coś złego dzieje się w naszym organizmie.
MP: Jak odczuwamy przepełnienie zbiorników mleczu?
DM: Pierwsze objawy to: ból brzucha, wzdęcia, bóle pleców, odkładanie się tłuszczu w dolnej części brzucha, bóle i zwroty głowy, migrena, bóle i szumy w uszach. Następnie przepełnienie zbiorników mleczu może powodować głuchotę, utratę pamięci, zespoły jelita nadwrażliwego i polipy jelita grubego, sztywność pleców i ramion. Warto podkreślić, że zastój w obrębie płuc skutkuje powstawaniem kaszlu, uczuciem duszności. To często początek rozwoju kolejnych chorób np. otyłości i nowotworów. Blokada kanału piersiowego i zbiorników limfy prowadzi do wstecznej blokady, także w obrębie węzłów chłonnych, które nie mogą już pełnić swojej roli detoksykacyjnej i obronnej – ze wszystkimi tego konsekwencjami. Nie odtruta limfa wpada do układu żylnego, co prowadzi do chorób serca. Tą drogą, toksyny zostają przepompowane na obwód krwi, czyli do organizmu. Tak właśnie wygląda błędne koło zjawiska miażdżycy, blokady limfatycznej, jak również osteoporozy i nowotworów. Jedną z wielu konsekwencji nadmiaru białka, są zaparcia. Zazwyczaj spożywamy zbyt mało warzyw i owoców. A jeśli w ciągu 24 godzin nie wydalimy zawartości jelita grubego na zewnątrz, to wszystkie toksyny wchłaniane są zwrotnie do wątroby, co prowadzi do zatrucia organizmu.
MP: Drugi czynnik przyczyniający się do blokady układu limfatycznego to chorobotwórczy nadmiar wolnych rodników. Do czego on prowadzi?
DM: Jeżeli równolegle do nadmiaru białka w diecie, poddajemy organizm działaniu wolnych rodników (złe

Dr n. med. Danuta Myłek jest znanym specjalistą w zakresie alergologii i dermatologii w Stalowej Woli. Jest pionierem w alergologii na Podkarpaciu, którą organizuje i doskonali od 30
lat. Przez 10 lat pełniła funkcję Konsultanta d/s Alergologii Województwa Podkarpackiego,
jest dyrektorem Przychodni Alergologicznej
„ALERGIA” w Stalowej Woli i właścicielem Centrum Alergii „PROGRES” w Stalowej Woli. Ponad 30 lat temu zaczęła popularyzować podstawową wiedzę o profilaktyce alergii
na terenie miasta, początkowo wśród lekarzy i położnych, a potem wśród społeczeństwa miasta, okolic, województwa i kraju. Jest jedynym polskim członkiem naukowym prestiżowej alergologicznej organizacji naukowej: American
College of Asthma, Allergy and Clinical Immunology oraz członkiem European Academy
of Allergy and Clinical Immunology,
Polskiego Towarzystwa Alergologicznego,
Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego,
Polskiego Towarzystwa Lekarskiego
– Sekcji Medycyny Psychosomatycznej. W
2005 r. została kobietą Roku Podkarpacia
w dziedzinie „Medycyna i Nauka”.
www.danutamylek.pl
odżywianie, niewłaściwy styl życia), dochodzi do uszkodzenia ścian naczyń krwionośnych i narządów, komórek mózgu, nerwów, komórek układu immunologicznego, materiału genetycznego. Wolne rodniki w fizjologii są nam potrzebne do usuwania i niszczenia bakterii czy patologicznych komórek. Są to cząsteczki organicznych związków z jednym wolnym elektronem, który odda ten elektron albo zabierze innej cząsteczce. Przez to też nie zachowuje się pokojowo. Rozprzestrzenia się po całym organizmie niszcząc po drodze, co napotka. Dopóki zachowana jest równowaga miedzy wolnymi rodnikami, a niszczącymi je antyoksydantami, to nie ma zagrożenia dla zdrowia. Kiedy jednak ta równowaga jest zachwiana na korzyść wolnych rodników, to dochodzi do poważnych chorób: nadciśnienia, cukrzycy, infekcji, bezpłodności, nowotworów. W wyniku działania nadmiaru wolnych rodników, dochodzi do uszkodzenia ścian komórek. Jeśli są to komórki naczyń, to wątroba daje znak jej uszkodzenia – przez wolne rodniki – wytwarza „zły” cholesterol do naprawienia ubytków w ich ścianach. W tych miejscach odkłada się wapń (zamiast w kościach – przez co równolegle powstaje osteoporoza). Naczynie staje się niesprawne: grube, sztywne, nieprzepuszczalne. Narządy o znaczeniu życiowym (serce, mózg) nie są dostatecznie ukrwione i odżywione. Dochodzi do zawału serca, udaru mózgu, ślepoty, głuchoty, demencji i innych schorzeń. Jeśli nie zastosujemy się do zdrowej diety, wówczas wymienione wyżej choroby ulegną pogłębieniu, a układ naczyń limfatycznych ulegnie jeszcze większej blokadzie.
MP: Co jest głównym źródłem wolnych rodników?
DM: Nadmiar wolnych rodników wytwarza się wtedy, gdy smażymy nienasycone kwasy tłuszczowe olejów roślinnych i gdy poddajemy je działaniu światła. Spożywanie olejów rafinowanych, to również poważna przyczyna powstawania nadmiaru wolnych rodników. Podczas procesu rafinacji, oleje tracą naturalną witaminę E, która jest bardzo silnym antyutleniaczem, przeciwdziałającym działaniu nadmiaru wolnych rodników. Dodawana – w procesie produkcyjnym – syntetyczna witamina E, gorzej się wchłania, a jej jakość w żadnym stopniu nie dorównuje naturalnej witaminie E. Inne źródła wolnych rodników to alkohol, stres, przemęczenie, papierosy, śmieciowe jedzenie, pestycydy obecne w żywności i zanieczyszczenie środowiska.
MP: Czyli „złe” tłuszcze trans powodują blokadę układu naczyń chłonnych. Czy może Pani to wyjaśnić? Przecież niemal każda polska rodzina stosuje tego rodzaju tłuszcz niemal codziennie..
DM: Tłuszcze te mają łatwość gromadzenia się w ścianach komórek, które stają się mniej przepuszczalne dla czynników odżywczych oraz dla produktów przemiany komórki na zewnątrz. Pompy jonowe będące drogami wnikania środków odżywczych do komórek, przestają działać. Zaburza to komunikację między naczyniami włosowatymi, a wnętrzem komórek, utrudnia przechodzenie tlenu, wody i glukozy z naczyń do ich komórek, usuwanie toksyn z komórek do przestrzeni międzykomórkowej. Komórki oklejone „złymi” tłuszczami trans, stają się czymś obcym i nierozpoznawalnym, więc ulegają zniszczeniu na skutek ataku wolnych rodników, bo takie jest ich zadanie. Wykonując swoją powinność, z natury fizjologiczną, niszczą komórki, także komórki naszych naczyń i tkanek. Szybciej się starzejemy, cierpimy na choroby serca, miażdżycę i nowotwory.
MP: Czyli odradza Pani rafinowane lub utwardzane tłuszcze roślinne?
DM: Tłuszcze roślinne wytwarzane z olejów wyciskanych na gorąco i poddawanych procesom utwardzania to tłuszcze typu trans. Szczególnie szkodliwe są twarde margaryny. Nie polecam używania ich do jakichkolwiek czynności kulinarnych i spożywczych! Spożywanie „złych” tłuszczów trans, zwiększa ryzyko zachorowania na nowotwór piersi o blisko 70%. Komórki mają do wyboru: albo umrzeć albo zmutować w kierunku komórek nowotworowych, które w tym „szambie” przeżyją. Wówczas z tymi śmieciami, bez tlenu, w środowisku kwaśnym – mogą przeżyć. Wiadomo, że codziennie powstaje w nas ok. 30 mln komórek rakowych, co nie oznacza, że zachorujemy na raka. Sama mutacja komórek nie może wywołać raka. To my – nasz sposób żywienia i życia, stres, brak jodu, magnezu i witaminy D3 oraz C, uszkodzony przez nas układ immunologiczny, zakwaszenie – stwarzamy warunki do zaistnienia tego zjawiska.
MP: Dziękujemy za rozmowę. Jakie wskazówki może Pani dać Czytelnikom magazynu Hipoalergiczni?
DM: To właśnie my – poprzez tryb życia sposób odżywiania, formę przygotowywania posiłków wpływamy na nasze zdrowie. Troską o zdrowie, dobre samopoczucie możemy zapewnić sobie długie lata szczęśliwego życia.











































