
. fot. Pexels.com, A. Burzinskij
Kask na głowie oznacza mniejsze ryzyko urazów głowy, w tym ciężkich i śmiertelnych, a także twarzy. Od 3 czerwca wchodzi obowiązek ich stosowania w trakcie jazdy rowerem, hulajnogą elektryczną i urządzeniami transportu osobistego dla dzieci i młodzieży do 16. roku życia.
– Amerykańska Akademia Pediatrii wskazuje, że jazda na rowerze należy do aktywności rekreacyjnych istotnie związanych z urazami głowy u dzieci, a urazy głowy są szczególnie ważne klinicznie, ponieważ decydują o ciężkości i rokowaniu wielu wypadków – wyjaśnia prof. Ernest Kuchar, pediatra, specjalista medycyny sportowej z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
_ _ _
Ekspert przypomina, że uraz głowy może oznaczać jedynie guz lub ranę skóry, ale może też prowadzić do wstrząśnienia mózgu, złamania kości czaszki, krwawienia wewnątrzczaszkowego lub urazowego uszkodzenia mózgu.
_ _ _
Prof. Kuchar dodaje, że dziecko nie jest „małym dorosłym”. Ma inne proporcje ciała, słabszą koordynację ruchów, krótszy staż w ruchu drogowym i słabszą zdolność przewidywania konsekwencji. Co więcej, u młodszych dzieci głowa stanowi relatywnie większą część masy ciała, a upadek częściej prowadzi do uderzenia głową.
– Natomiast nastolatek bywa sprawniejszy fizycznie, ale częściej podejmuje ryzyko, jeździ szybciej, korzysta z hulajnóg elektrycznych, deskorolek lub rowerów w ruchu miejskim i podlega presji rówieśniczej skłaniającej do współzawodnictwa i ryzykownych zachowań – wyjaśnia.
Kask jako standard przy każdej aktywności
Wobec tego kask powinien być traktowany jako standard przy każdej aktywności, podczas której możliwy jest upadek z prędkością, z wysokości lub na twarde podłoże.
– Dotyczy to szczególnie jazdy na rowerze, hulajnodze elektrycznej, hulajnodze tradycyjnej, rolkach, deskorolce, longboardzie, nartach, snowboardzie i jazdy konnej. W przypadku hulajnóg elektrycznych ryzyko jest szczególne, bo dziecko może poruszać się szybciej, niż wynika to z jego dojrzałości poznawczej i umiejętności hamowania – tłumaczy Ernest Kuchar.
Z danych Ministerstwa Infrastruktury wynika, że urazy głowy stanowią trzecią część wszystkich obrażeń użytkowników hulajnóg elektrycznych, a badania potwierdzają bezpośredni związek między jazdą bez kasku a urazowym uszkodzeniem mózgu.
Jak podaje Komenda Główna Policji, w ubiegłym roku w wypadkach uczestniczyło ponad 6 tysięcy użytkowników rowerów i hulajnóg elektrycznych. Niemal 1100 dzieci do 17. roku życia uczestniczyło w wypadkach drogowych jako kierujący.
W marcu wprowadzono przepisy, które zabraniają użytkowania hulajnóg elektrycznych dzieciom do 13. roku życia poza strefą zamieszkania i bez nadzoru dorosłego opiekuna.
_ _ _
Źródło fotografii głównej: pexels.com
Źródło informacji i eksperta: Termedia.pl / Menedźer Zdrowia 28-05-2026, Bartosz Dyląg
_ _ _
Reklama:












































